GrzegorzB: zastanawiam się, co chcesz osiągnąć tekstami o niedopracowaniu Writera. Czy Ty myślisz, że twórcy programu celowo zostawiają w nim błędy, żeby zrobić na złość użytkownikom?
Może wydaje Ci się, że my (stali bywalcy tego forum) mamy jakieś „wtyki” u programistów i moglibyśmy szepnąć słówko gdzie trzeba, a wszystkie Twoje problemy zostaną rozwiązane już w następnym wydaniu. No cóż, muszę Cię rozczarować — jesteśmy takimi samymi użytkownikami pakietu jak Ty i nie dysponujemy żadnymi metodami, czy to formalnymi czy nie, wpływu na programistów.
A nawet gdybyśmy mieli, to na przekór Tobie byśmy ich nie wykorzystali. Przyjmujesz postawę ofensywną, więc my — całkiem naturalnie — przyjmujemy pozycje defensywne. Nic konstruktywnego z tego nie wynika i do niczego dobrego to nie prowadzi. Ale najwięcej tracisz Ty, bo to Ty masz problemy z Writerem i Ty prosisz o pomoc; w którymś momencie nam może się przestać chcieć Ci odpisywać.
Wracając do tematu:
jak już wyjaśnił Tobie Jan, dodają się nie puste strony, a puste akapity. A dodają się, bo LibreOffice jest niedopracowany. Proszę: Markus Mohrhard, wolontariusz z wieloletnim stażem, pisze wprost że „nasz parser HTML jest jednym z najgorszych na świecie” (
Źródło).
To jedna strona medalu. A druga jest taka, że
strona, z której skopiowałeś niusa dołączonego do pierwszej wiadomości, nie zawiera tagów określających semantykę dokumentu tam, gdzie są one potrzebne. Mogli ułatwić zadanie parserom.
Twoje obawy są niepotrzebne. Napisałem we Writerze pracę magisterską, mnóstwo prac zaliczeniowych i kilka raportów z badań, za które nawet dostałem pieniądze. Chyba można to uznać za „poważną pracę”. Po drodze nie wydarzyło się nic, co by mi dokładało więcej niż godzinę pracy.
Dla porównania, doświadczeni użytkownicy Worda
już 20 lat piszą, aby nie używać dokumentów głównych, bo one nie działają. Niektóre rzeczy może i Word robi lepiej, ale w innych to Writer góruje.
Na zakończenie: jeżeli wolisz używać Worda, to go używaj. Nam to jest naprawdę obojętne.