Na wstępie warto sprawdzić, czy masz do czynienia z notkami końcowymi, czy tylko przypisy dolne zostały zebrane na końcu. Narzędzia → Przypisy dolne → Pozycja.
Jeżeli są to prawdziwe przypisy końcowe, idziemy dalej.
Metoda bezpośrednia i oczywista, choć wymagająca dużej uwagi.
Robimy kopię pliku odt. Z pliku odt wypakowujemy (unzip) plik content.xml.
W pliku content.xml przypisy dolne są opakowane w znaczniki
Kod: Zaznacz cały
tekst przed przypisem<text:note text:id="ftn0" text:note-class="footnote"><text:note-citation>1</text:note-citation><text:note-body>
<text:p text:style-name="Footnote">tekst notki</text:p></text:note-body></text:note> dalszy tekst
W przypadku przypisów końcowych jest tak samo, tylko [Ff]ootnote → [Ee]ndnote.
Kontrolowana zamiana fraz "endnote" na "footnote" i "Endnote" na "Footnote" powinna zaradzić.
Na końcu pakujemy (zip-em) content.xml z powrotem do tego samego pliku odt.
Sprawdzałem, i wychodzi, ale nie na tekście o rozmiarach i stopniu złożoności pracy dyplomowej. W razie gdyby się nie udało, mamy przecież kopię oryginału(!).
Metoda z makrem(?) Obiekt dokumentu zawiera kolekcję przypisów dolnych i kolekcję przypisów końcowych.
Tylko że... te kolekcje nie obsługują dodawania i usuwania elementów. Właściwie nie ma w tym nic dziwnego, w końcu nigdzie w tekście nie występuje zgromadzenie wszystkich przypisów. Szkic makra listującego (zmienić się nie da):
Kod: Zaznacz cały
Sub ListingPrzypisow
d = thisComponent
fnts = d.Footnotes
for i = 0 to fnts.Count-1
notka = fnts.getByIndex(i)
next i
ents = d.Endnotes
n = ents.Count
for i = 0 to n-1
notka = ents.getByIndex(0)
' fnts.insertByIndex(notka,fnts.Count) ' nie ten typ kontenera
' ents.removeByIndex(0)
next i
End Sub
Patrz też
http://www.openoffice.org/api/docs/comm ... notes.html
Trzeba by raczej przejrzeć endnotes, sprawdzać gdzie notki są zakotwiczone, i w tych samych miejscach wstawiać zakotwiczenia do notek dolnych, a te końcowe usuwać. Napisanie i przetestowanie makra zajęłoby mi chyba nieco więcej czasu, niż ręczne przełożenie przypisów jeden po drugim za pomocą menu podręcznego.
Wobec prostoty metody pierwszej, tej z content.xml, skłaniałbym się do niej, z zachowaniem wspomnianych środków ostrożności.